Łk 6, 27-38

Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Nasza cyfrowa, technologiczna cywilizacja sprawia, że mamy praktycznie „świat w zasięgu ręki”, a może nawet lepiej użyć słowa „w zasięgu kciuka”. Żeby zdobyć ważne informacje o lokalizacji mówimy do telefonu, ustawiamy GPS, poszukujemy coraz bardziej wymyślnych aplikacji, które ułatwią i uatrakcyjnią nam życie.

Oczywiście wszystkie te cywilizacyjne zdobycze są możliwe dzięki  wielkiej sieci powiązań i odniesień: znajomi naszych znajomych w błyskawiczny sposób stają się naszymi znajomymi, a Ci, których nie lajkujemy… no, cóż. Czy chcemy czy nie chcemy kształtuje to naszą mentalność.

Dziś, bardziej niż kiedyś – coś się opłaca, bo jest w „pakiecie”. Dzięki absurdom zdobywa się popularność, a pytanie: „co ja z tego będę mieć?” wyznacza rytm życia. Konsumpcjonizm, który może być też w życiu duchowym. Z tęsknotą, powracam czasem myślą do życia z „przed Internetu”… Do wianuszka z białych stokrotek, uplecionych za darmo przez sąsiadkę na dzień mojej I Komunii Świętej, godzin zabaw spędzonych na podwórkowym trzepaku z najlepszą koleżanką i tabliczką czekolady dzieloną z innymi, gdy największą radością było bycie razem. „Czyńcie dobrze, niczego się nie spodziewając” – mówi dziś Jezus. Taki duchowy „offline”.

s. Beata M.

Podziel się, polub nas: