J 14, 23-29

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

Pewnego popołudnia miałam okazję przysłuchiwać się scenie rozgrywającej się w autobusie. Właściwie był to rodzaj słuchowiska w trzech aktach. Osobiście bardzo lubię słuchowiska, bo kształtują wyobraźnię, uczą myślenia i pozostawiają przestrzeń do interpretacji.

Siedziałam tyłem do bohaterów sceny, więc moje uszy wychwytywały tylko dochodzące dźwięki. „Maamaaa…” – rozległ się dość stanowczy, pełen tęsknego brzmienia głos dziecka. „Taata!” – odpowiedział spokojny, ale pewny siebie męski głos. „Maaamaa”- zawtórował tym razem już mniej pewnie, ale za to podszyty zdziwieniem dziecięcy głosik. „Tata! Taaaataa.” – odpowiedział dumny z siebie męski głos. „Mama?!” – Zawołał zaskoczony, podkreślony pytajnikiem piskliwy głosik. „Tata!” – zawołał basem głos. „Kocham Tatę!” – wyrwało się znienacka basowemu głosowi, aż się pół autobusu obejrzało.

Byliśmy świadkiem Autobusowego Kursu Nauczania Przez Powtarzanie. Z jednej strony rozbawiła mnie przekora Taty. Miał cierpliwość. Nie tłumaczył, gdzie jest Mama, bo przecież jest teraz ważne, że ON JEST. Teraz On jest nauczycielem. Ten odkrywczy dialog zakończył się wspólnym oglądaniem widoków za szybą. Córka i Tata.

Chrystus mówi o swoim odejściu do Ojca. Ale przecież nie zostawia nas sierotami, nawet gdy przyjdzie na nas poczucie osamotnienia. Posyła Swego Ducha, który na przekór smutkom wytrwale, z niezachwianą pewnością szepcze do naszych uszu: „Tata! Tata!” i przypomina o Bożej Obecności.

Trzeba nam tylko podjąć decyzję powierzenia Mu z ufnością swych lęków i niepewności, wsłuchania się w Jego tchnienie. „Duchu Święty, Stworzycielu, otwieraj moje oczy, by widziały… otwieraj moje uszy, by słyszały… serce, aby czuło. Duchu Święty Ożywicielu, przyjdź.” I pozwól mi widzieć świat wokół mnie, razem z Tobą, w Twoim świetle i Twej obecności. Amen.

s. Beata M.