Mt 24, 37-44

Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. a to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego już stulecia polski poeta Ernest Bryll napisał wiersz o wskrzeszonym przez Jezusa Łazarzu, spotykanym przez ludzi w autobusie, który warto tu przytoczyć. Wiersz ten zatytułował poeta po prostu „Pomiędzy nami”.

Pomiędzy nami

 Pomiędzy nami w pomiętej odzieży
Stał Łazarz co zmartwychwstał i jeszcze nie wierzył
Że wrócił do nas. Że go dotykają
Ludzie stłoczeni w nagrzanym tramwaju

Jechał do pracy. Bo gdzie miał z wieczności
Wrócić? Zapomniał życia, więc kogoś zezłościł
Komuś przeszkadzał wysiąść. I tak popychany
Kołysał się szarawym powietrzem pijany.

Potem robił jak co dzień. Nikt nie zauważył
Dotknięcia Boga, które miał na twarzy
Nikt nie brzydził się pleśnią na jego ubraniu
Więc zapominał sobie o swym zmartwychwstaniu
O błysku co rozerwał ciemność…
                               Razem z nami
Wrócił dźwigając siatkę z zakupami
Zjadł, zerknął w telewizor i jak wszyscy w bloku
Położył się do łóżka. Zapadł w grobu spokój
.

I spał jako my wszyscy, którzy nocą śpimy
I rankiem powracamy albo odchodzimy.

Tekst korespondujący niewątpliwie z klimatem dzisiejszej adwentowej Ewangelii. I choć się tak zaczynało sensacyjnie, bo przecież Łazarz miał na sobie dotknięcie Boskiej ręki.. Co za news! Można powiedzieć rewelacja! Jakby się to oglądało w blaskach kamer, fleszach aparatów, błyskach świateł… skończyło się prozaicznie, prawda?

Tak będzie z przyjściem, Syna Człowieczego, jak było za dni….

No właśnie… A jak to jest z nami? Czy parkując samochód, z komórką w ręku, pomiędzy odpowiadaniem na różne tam Messengery, maile, sms-y, mms-y, z  laptopem na kolanach, kawą na biurku, w przedświątecznych promocjach, w blasku błyskających neonów, gąszczu nowinek społeczeństwa cyfrowego itp., itd. Niekończącej się litanii niby-to zdobyczy…  jeszcze wierzymy w przyjście Chrystusa? Czy umiemy pomiędzy tym wszystkim odnaleźć ADWENT z pełnym tęsknoty wołaniem serca Marana Tha? Czas domaga się odpowiedzi. Bo Słowo przychodzi, by być między nami.

s. Beata M.